Ruchomy obrazek: WU LYF

Odkąd grupa WU LYF, której ruchome wizualia wypłynęły właśnie na cyfrowe wody blogosfery – o czym za chwilę, pojawiła się na muzycznej scenie, wielu snuje teorie, przedstawia argumenty ”za” bądź też ”przeciw” głębokości, tudzież płytkości i naiwności tego muzycznego projektu. Pojawiają się nawet głosy, iż jest to jedynie niezal (vide indie) ekwiwalent hiphopowego kolektywu Odd Future. No nic mnie nie wiadomo na ten bez wątpienia ważki oraz zajmujący temat. Na mój chłopski rozum prosto z suburbiów WU LYF jest raptem dźwiękową imaginacją; tym, co byłoby, gdyby z dźwiękowej miłości Animal Collective i Sigur Rós narodził się bardzo, bardzo, BARDZO wrzeszczący, nieznośny i przesmarkaty dzieciak. Takie są najlepsze, zwłaszcza nie wymagany jest bezpośredni kontakt z nimi. W każdym razie, tenże krzykliwy smarkacz rzucił w ekrany odbiorników swoim nowym wideoklipem, zrealizowanym do najradośniejszej, najszczęśliwszej, najpozytywniejszej ostatnio dla mnie pieśni, która jako jedyna jest zdolna wyciągnąć zainteresowaną z postępującego, listopadowego Marazmu, wiadomo. W obrazku, zgodnie z panującą ostatnimi czasy tendencją, patrz: ”The SuburbsArcade Fire, ”Midnight CityM83, mamy tzw. młodzież, biegnącą przez suburbia, tereny rolnicze, leśne, nadmorskie czy inne szeroko pojęte środowisko naturalne, inaczej łono natury. To, co zewnętrzne nie jest jednak w tym wypadku najistotniejsze. Bardziej bowiem liczy się poruszana tutaj kwestia, to znaczy … R WE BROS? WE BROS ❤

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s