Lektura (koncertowa, tak jakby)

* Nie odrabiam zadania domowego przed koncertami. Nie sprawdzam na YouTube, jak zespół, który zamierzam zobaczyć, grał tydzień wcześniej w Monachium. Prawie nie używam koncertowych DVD, bo różnica pomiędzy nimi jest dla mnie mniej więcej taka, jak pomiędzy oglądaniem pornografii a seksem. Nie wypytuję znajomych, którzy już widzieli danego piosenkarza na scenie o szczegóły, bo na koncertach lubię być zaskakiwany.

Jarosław Szubrycht, dziennikarz muzyczny, także wokalista i autor tekstów, bloger (byłabym szczęśliwa, mogąc wyglancować mu buty).

Cytat zapamiętać i zastosować w praktyce. Nie tylko teraz, gdy sezon koncertowy przenosi się pod dachy oraz do Stodoły, gdzie w październiku na lud pracujący miast i wsi mają czekać atrakcje w postaci m.in. pewnego niezwykłego robo-skrzata w czarno-białych lakierkach. Technika ta naprawdę pomaga ze standardowych kilkudziesięciu muzycznych minut wynieść coś więcej niż tylko wspomnienie przepoconej koszulki wokalisty.

Ta myśl zdążyła się już tu pojawić, ale należy ją przewijać przy każdej sprzyjającej okazji: fajne, gdy mądrzy ludzie mówią za ciebie. A gdy można posłużyć się ich słowami, to w ogóle.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s