”Life is like an old cassette, that you can’t rewind … ”

Donoszę, dysząc, iż to jest godna polecenia lektura na weekend.
,,Włącz kasetę, wysłuchaj do końca”, R. Sankowski, wyborcza.pl:

* Czy cyfrowa rewolucja, która odrywa muzykę od fizycznych nośników, nie odbiera jej całej magii? Tak coraz głośniej mówią artyści. I zaczynają z tym walczyć.

* Dla branży to nie tylko problem ekonomiczny, ale także zmiana kulturowa, brzemienna w skutki. Muzyka dla dzisiejszych 20-latków to już nie traktowane z nabożeństwem albumy, na które trzeba było odkładać pieniądze, których słuchało się ze skupieniem i kolekcjonowało niczym skarby. To towar codziennego użytku – porcja bezosobowych i pozbawionych fizyczności plików na dysku, które po zużyciu (gdy się znudzą lub przestaną być modne) można po prostu wykasować. „Czy muzyka już nie tyle słuchana, co konsumowana może wywoływać takie emocje jak jeszcze 20 lat temu?” – zastanawia się Lindvall. I ma sporo racji. Bo kto jest dziś w stanie z uwagą wysłuchać całego albumu?

* Być może rzeczywiście powszechna dostępność muzyki w sieci deprecjonuje jej wartość. Żadne inne dobra popkultury nie są dziś dostępne tak masowo w formie cyfrowej jak właśnie ona. Za tym, że ma to poważne konsekwencje, przemawiają zarówno raporty rynkowe, jak i socjologiczne badania. Pisząc o Music Matters, brytyjski dziennik „Guardian” przytacza zaskakujące dane. W 2008 r. aż 56 proc. Brytyjczyków nie kupiło nawet jednego singla. Wśród tych, którzy postanowili wydać pieniądze na muzykę, ponad połowę stanowią 30-latki. A gdzie najbardziej zainteresowane muzyką nastolatki? To raptem jedna trzecia nabywców.” (!!)

* Czy takie apele to zawracanie kijkiem Wisły? Technologie zmieniają kulturę i basta, a jednak tęsknota za dawnym podejściem do muzyki jest coraz silniejsza. Oto niespodziewanie do łask wraca kaseta magnetofonowa – kolejny po winylu nośnik, który wyszedł z użytku. (…) Pytanie tylko, czy to oddolna, undergroundowa kontrrewolucja, w której kaseta jest narzędziem świadomego oporu przeciw kulturowym skutkom cyfryzacji – czy raczej powrót kasety jest jedynie wyrazem nostalgii za starymi, dobrymi czasami, kolejną popkulturową modą?

Wydawałoby się, że pogrubienia załatwiają czytelniczą sprawę. Mimo to warto przeczytać całość.

Advertisements

4 thoughts on “”Life is like an old cassette, that you can’t rewind … ”

  1. Też wczoraj przeglądając „GW” zwróciłem uwagę na ten tekst i uważam, że jest po prostu świetny. Może nie mam wielkich marzeń o powrocie kasety jako takiej, ale samego podejścia do muzyki – jak najbardziej. Fajnie, że tak duże medium podjęło temat. Może coś to ruszy, zmieni? Wątpię, ale… Nawet 2-3 osoby nawrócone na SŁUCHANIE MUZYKI a nie przerzucanie kolejnych MP3 to wynik godny.

  2. Ja oczywiście natknęłam się na ten podnoszący na duchu tekst w wersji papierowej ,,GW”. To też medium na wymarciu, więc chciałabym ten fakt podkreślić.

    Jak mówi ludowa mądrość: ,,kropla drąży skałę”.

    To naprawdę niezwykły paradoks, że czemuś takiemu (MUZYCE!),
    co ma tak istotne znaczenie w życiu człowieka, jednocześnie przypisuje się obecnie tak niską wartość materialną, i z takim stosunkowo małym szacunkiem podchodzi się do obcowania z nią.

    Dziwne. Coś tu jest nie tak.

    A, i myślę, że kaseta, jeśli już, to powróci bardziej w formie gadżeciarskiej (jak np. Polaroid, choć to inna dziedzina) niż jako prawdziwy nośnik, bo powiedzmy sobie szczerze, technicznie pozostawiał wiele do życzenia.

  3. Pingback: Z Vegas na Marsa « muzyka dyszy

  4. Pingback: CAN WE GET MUCH HIGHER ?! « muzyka dyszy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s