The Return of … Ekhm … Ankh !

Powyższe ujęcie przypomina mi tekst z filmu ,,Jabłka Adama”, kiedy to jednemu z jego bohaterów zostaje odstrzelony przeżarty rakiem kawałek mózgu, następuje cudowne uzdrowienie, a opiekujący się nim lekarz komentuje to : ,,w terminologii medycznej nazywa się to pół-Kennedy.”

Idąc ostatnią drogą Johna Fitzgeralda w nakręconym do utworu ”Window Seat” klipie Erykah Badu także doświadcza syndromu pół-JFK, z tą jednak różnicą, że w drugiej połowie powraca Ankh … ekhm … albo cokolwiek. Zainteresowani fani i wyznawcy kultu na pewno i tak będą wiedzieć, z czyjego ponownego przyjścia należy się cieszyć, śpiewać ”Hosanna” i padać na kolana, więc sprawę tę można tu porzucić. Nie da się za to zignorować faktu, że w tym filmiku nakręconym metodą godną niejednego kamikaze, Erykah pokazała, iż ma ona jaja. To znaczy, jak widać (albo i nie), nie ma jaj, ale je posiada. Mentalne, rozumie się. Odwagę. Nie wszyscy jednak docenili jaja wokalistki. Jak pamiętamy, jaja Doroty Nieznalskiej w pewnych środowiskach również nie znalazły poklasku, przez co w ciągu 10 lat artystka regularnie pielgrzymowała przed oblicze sądu. Na Erykę doniosła policji rozgorączkowana matka 9-letniej dziewczynki, która stwierdziła, że dziecko zostało narażone na tak wysoki poziom nieprzyzwoitości, na jaki w jej wieku nie powinno. Badu ma teraz zapłacić grzywnę w wysokości 500$. Może też odwołać się od tej decyzji. Ale faktycznie, w świecie, w którym niewielu rusza plastikowe porno od Lady Gagi, prawdziwa kobieta w wersji sauté może naprawdę przerażać. Rozumiem zatem, że odtąd dzieci będzie się straszyć nagimi kobietami. Och, ten zatęchły powiew purytanizmu i hipokryzji ! Choć prawda jest też taka, że pani Badu nie miała pozwolenia na kręcenie w miejscu publicznym, jakim jest Dealey Plaza w Dallas, które przemierza w swym wideoklipie. To nie jest profesjonalne. Z drugiej strony z tego, co pamiętam Erykah nie jest profesjonalistką, tylko artystką. Z tego tytułu ma być niby uprawniona do urządzania wywołujących emocje przedsięwzięć. Niech będzie. I ta cała afera, zamierzona czy też nie, na pewno jest jej na rękę. Ugruntowuje wizerunek kontrowersyjnej, dostępnej tylko dla ekskluzywnego grona fanatyków, natchnionej twórczyni, którą tak bardzo chce być. Szkoda tylko, że nie do końca słychać to na jej ostatnim, pachnącym jeszcze tłocznią i farbą drukarską, albumie. Ostatnie wydarzenia nieco przysłoniły to, co najważniejsze – muzykę, i wyszedł … ekhm … tradycyjny baduistyczny przerost formy nad treścią. Ankh.

Reklamy

6 thoughts on “The Return of … Ekhm … Ankh !

  1. Lejdi K ! Ależ jak napompowanie tego tekściku ma się do poziomu napompowania postu, który Ty osobiście poświęciłaś temuż teledyskowi na shitbowlu. Odpada w przedbiegach, po prostu.

  2. „Ostatnie wydarzenia nieco przysłoniły to co najważniejsze – muzykę”. Totalny absurd. Zażenowanie matki 9-latka ma wpływ na odbiór płyty? Badu nie musi się kłaść na chodniku w Dallas żeby można było mówić o niej jako o artystce. Totalne bzdury.

  3. Co rozumiesz przez ,,taki” ?

    Wcale nie twierdzę, że celem teledysku było gorszenie 9-latek. To nadinterpretacja z Twojej strony. Ale nawet bez tego elementu, o płycie mówi się mniej niż o klipie. Otoczka przysłania materiał muzyczny, i o to głównie mi chodzi.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s